Reklama
Reklama
Reklama
Biznes
10.05.2015

Prezesowe

Miniaturka
Brygida Fotta, prezes Banku Spółdzielczego w Świeciu /Fot. Andrzej Bartniak

Mają głowę do interesów, potrafią godzić życie zawodowe z rodzinnym i kierować dużymi zespołami ludzi. Mowa o szefowych banków spółdzielczych obecnych w powiecie świeckim. Niemal wszystkimi kierują kobiety.

 

Bank Spółdzielczy w Chełmnie dawno już przestał być instytucją działającą tylko w powiecie chełmińskim. Ma swoje placówki m.in. w Bydgoszczy i Brodnicy, a od kilku lat także w Świeciu. – Świecie to zamożne miasto z perspektywami, więc decyzja o otwarciu tutaj naszej filii nie była przypadkiem – mówi prezes Janina Śmigielska.

Podkreśla, że banki spółdzielcze nie są tak bogate, jak wielkie instytucje finansowe z kapitałem zagranicznym, ale wygrywają z nimi elastycznością oferty i tym, że są blisko ludzi.

- Czy przeciętny klient może liczyć na rozmowę z szefem wielkiego banku, by przekonać go, ze warto wesprzeć finansowo jego plany? Na pewno nie. A u nas to nic niezwykłego. I nie mam tu na myśli tylko naszej instytucji, ale wszystkie banki spółdzielcze. Poza tym decyzje o przyznaniu kredytu zapadają nie w Warszawie, ale tutaj, na miejscu. Dzięki temu możemy poznać klienta poprzez bezpośrednią rozmowę z nim, a nie tylko za pośrednictwem stosu papierków: zaświadczeń, analiz i wniosków – argumentuje.

Janina Śmigielska trafiła do bankowości zaraz po studiach. Zaczynała jako inspektor kredytowy, zajmując się oceną wiarygodności kredytowej klientów. W 1986 r. została dyrektorem chełmińskiego banku. Wtedy dyrektor był osobą faktycznie zarządzającą bankiem, bo funkcja prezesa była wyłącznie społeczna. Piętnaście lat później, po przemianach ustrojowych i zmianach organizacyjnych w bankowości spółdzielczej, wybrano ją na prezesa Banku Spółdzielczego w Chełmnie. Z tą różnicą, ze teraz to właśnie na prezesie spoczywa kierowanie bieżącymi sprawami banku, tak jak kiedyś na dyrektorze. Na brak obowiązków więc nie narzeka.

Przez te wszystkie lata z powodzeniem godziła obowiązki zawodowe i rodzinne.

- Kobiety mają w tym przypadku zawsze trochę trudniej niż mężczyźni, dlatego muszą starać się dwa razy bardziej. Ma to jednak swoje plusy, bo dzięki temu są lepiej zahartowane – śmieje się. – Kobiety są dokładniejsze i bardziej skrupulatne. Za to mężczyźni często bardziej zdecydowani. Bez względu jednak na płeć, w tej pracy trzeba być nie tylko przedsiębiorczym, ale także otwartym na ludzi. To podstawa, gdy kieruje się lokalnym bankiem – zaznacza Janina Śmigielska.

 

Brygida Fotta, prezes Banku Spółdzielczego w Świeciu, objęła stanowisko na wniosek poprzedniego wieloletniego prezesa Jerzego Bulicza. Jego propozycję zaakceptowała Rada Nadzorcza Banku, składająca się w większości z mężczyzn. Było to o tyle znaczące, że w 2007 r. w zarządzie banku, po 100 latach działalności, znalazły się same kobiety.

- W ciągu dwudziestu pięciu lat pracy przeszłam wszystkie szczeble, poznając specyfikę banku i przede wszystkim oczekiwania klientów – Brygida Fotta tłumaczy okoliczności, które miały wpływ na powierzenie jej nowego stanowiska przed ośmiu laty - Myślę, że był to zasadniczy argument przemawiający na moją korzyść.

Zdaniem pani prezes płeć nie ma większego wpływy na styl zarządzania.

- Gdyby komuś zależało, pewnie doszukałby jakichś różnic, ale nie wydają mi się one szczególnie istotne - podkreśla. - W każdej działalności gospodarczej, a w sektorze finansowym w szczególności, chodzi o to, by osiągać określone efekty. Kobiety korzystają z tych samych narzędzi, po które sięgnęliby mężczyźni, będąc na ich miejscu.

Co do tego nie ma większych wątpliwości, natomiast można by się zastanawiać, czy kobieta szef jest w stanie wybaczyć pracownikowi więcej niż prezes-mężczyzna?

- Na szczęście rzadko się zdarza, abym musiała podejmować jakieś bardzo trudne decyzje personalne – mówi Brygida Fotta. - Ani sprawiedliwość, ani tzw. miękkie serce nie są domeną wyłącznie kobiet - uważa. - W słusznej ocenie ludzi i sytuacji przydaje się intuicja, którą niewątpliwie kobiety posiadają. To jest chyba jedyna różnica, którą trzeba dostrzec.

 

Już od 41 lat Bankiem Spółdzielczym Nowem kieruje Daniela Rycka. Bez cienia przesady może stwierdzić, że obecna pozycja placówki jest jej osobistą zasługą.

- Do bankowości  trafiłam z PSS Społem - wspomina początek lat 70. - Czułam, że brakuje mi praktyki, dlatego zanim faktycznie objęłam posadę kierownika, poprosiłam o skierowanie mnie na praktykę do Tucholi, gdzie prowadzono wtedy szkolenia. Uważałam, że jeśli chcę dobrze zarządzać, muszę poznać pracę na każdym stanowisku.

Tak zdobyta wiedza procentowała w kolejnych latach. Niewielki i mało znaczący bank z każdym kolejnym rokiem umacniał swoją pozycję na rynku. Powstały nowe odziały w Warlubiu, Jeżewie i Nowem oraz filia w Laskowicach.

- Gdy zaczął się czas remontów i budowy trochę żałowałam, że nie jestem facetem, bo pewnie byłoby mi łatwiej rozmawiać z fachowcami o sprawach technicznych, o których miałam niewielkie pojęcie jako kobieta - mówi prezes Rycka. - Musiałam się wielu rzeczy nauczyć i dziś cieszę się, że posiadłam tę wiedzę, choć w tamtym czasie nie myślałam o tym w ten sposób.

Według Danieli Ryckiej fakt, że prezesami niemal wszystkich banków spółdzielczych obecnych w powiecie świeckim są kobiety, to czysty zbieg okoliczności.

- Nie sądzę, by na tej podstawie można było wysnuć wniosek, że jesteśmy świadkami jakichś poważnych zmian obyczajowych - uważa. - Myślę, że gdyby w  grę wchodziły znacznie wyższe zarobki, więcej panów ubiegałoby się o tę posadę. Wystarczy zobaczyć, jak niewiele jest kobiet wśród prezesów dużych banków komercyjnych. W zasadzie płeć nie powinna mieć znaczenia na wynik wyborów, ale fakty nie do końca to potwierdzają.

Niewątpliwą zaletą kobiet szefów, zdaniem prezes Banku Spółdzielczego w Nowem, jest umiejętność łagodzenia konfliktów.

- Bywało, że do mojego gabinetu wchodził zdenerwowany klient gotowy na awanturę - mówi. - Pewnie gdyby w fotelu siedział mężczyzna powiedziałby mu znacznie więcej niż mi, a już na pewno zrobiłby to w innych sposób. Widząc kobietę, panowie dostosowywali się do mojego sposobu zachowania, szczególnie, że zawsze starałam się każdego wysłuchać od początku do końca, nie zakładając z góry, że racja leży po naszej stronie - podkreśla.

 

Również w Osiu w gabinet prezesa zajmuje kobieta. Przed czterema laty, zmarłą nagle, Krystynę Golonka zastąpiła Janina Zielińska, będąca wtedy wiceprezesem zarządu.  Przyjmując stanowisko zastanawiała się czy dobrze robi.

- Moje obawy nie dotyczyły spraw merytorycznych, tylko kwestii związanych z zarządzaniem ludźmi - wyjaśnia. – Prowadzenie trzech placówek w Osiu, Drzycimiu i Lnianie oraz kierowanie grupą ponad 30 osób wymagało nie tylko przygotowania, ale też pewnych predyspozycji.

Podobnie, jak w przypadku wielu innych banków spółdzielczych, kadrę stanowią niemal same panie. Na etacie jest tylko jeden mężczyzna.

- Czy łatwiej zarządzałoby się grupą mężczyzn, albo załogą złożoną pół na pół z mężczyzn i kobiet? Nie wiem, bo nie mam porównania - odpowiada Janina Zielińska. - Pewnie są jakieś różnice, ale sądzę, że wynikają one przed wszystkim z tego, jak układają się relacje między ludźmi. Jeśli dba się o to, by były one zdrowe, to nie pojawiają się jakieś szczególne napięcia wynikające tylko z tego, że pracują ze sobą same panie - uważa.

W jej opinii duży odsetek kobiet w bankowości wynika z charakteru pracy.

- W zasadzie jest to żmudna praca biurowa, wymagająca sporej cierpliwości - mówi. - Kobiety, z natury cierpliwsze, znacznie lepiej odnajdują się w tego typu zajęciach. Panie mają szansę rozwijać się zawodowo. Sztuką jest jednak umiejętność łączenia zawodowych ambicji z życiem prywatnym. Zdecydowana większość kobiet, niezależnie od stanowiska, chce się przecież realizować także jako matka i żona – zaznacza prezes Banku Spółdzielczego w Osiu.

Andrzej Bartniak
Dodaj komentarz
Majouda
02.03.2016
Novellas, like the short story, seem forced to live under the sahodw of the novel, but there seems to be a quiet renaissance happening. Top interview and The Understanding of Women sounds great. All the best with its publication, Janina. I shall keep a look out for it. http://ryhpenqtc.com [url=http://elpqvgkdbxw.com]elpqvgkdbxw[/url] [link=http://pamfof.com]pamfof[/link]

Gabi
02.03.2016
I like your style boys. You're right Janina is beautiful and she's right.. Chai is a rnaomtic gift! It's all about love, spice and sensuality. Oh la la. I like your recipe too. Instead of sugar you can try adding a teaspoon of honey per cup. I find this is even more delicious!

Alexander
18.02.2016
Yeah I've heard that a lot lately. I think it might kill me if I fllliufed all those requests but I am thinking of having an afghan knitting club in the fall so stay tuned.


© terazswiecie.pl 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone. projekt i wykonanie: www.szarekomorki.com