Reklama
Reklama
Reklama
Społeczeństwo
20.07.2016

Uprzejmie donoszę, że sąsiad prowadzi dom schadzek…

Miniaturka
Przed czujnym okiem sąsiadów nic się nie ukryje. To oni są w grupie tych, którzy najczęściej piszą donosy do urzędu skarbowego /Fot. Depositphotos

Uprzejmie donoszę, że mój sąsiad od pół roku pracuje na czarno i bardzo dobrze zarabia. Dzięki temu w ubiegłym tygodniu kupił sobie nowy samochód. Proszę to sprawdzić. Podpisano: „Czujny”.

 

Każdego roku Urząd Skarbowy w Świeciu otrzymuje około 120 donosów. Do końca maja tego roku wpłynęło ich już 50. Nie jest to jedyna instytucja, do której adresowane są listy podpisane przez życzliwych,  sprawiedliwych i zainteresowanych, choć nigdzie indziej nie przychodzi ich tyle, co do skarbówki. Podobna w charakterze korespondencja trafia także do policji, prokuratury, ZUS, Państwowej Inspekcji Pracy. W instytucjach tych w oficjalnym obiegu nie używa się jednak określenia donos. A jeśli nawet, to bardzo rzadko. To słowo źle się kojarzy. Zwłaszcza w kontekście minionej epoki.

W przypadku skarbówki kwestia informacji zewnętrznych - jak określa się donosy - jest na tyle istotna, że do zajmowania się nimi w każdym urzędzie wyznaczona jest specjalna komórka.

- Około 60 proc. informacji dotyczy nieuczciwych działań przedsiębiorców - tłumaczy Wanda Sitkiewicz zajmująca stanowisko do spraw analiz i planowania Urzędu Skarbowego w Świeciu. - Najczęściej chodzi o zatrudnianie na czarno, niewystawianie faktur, nieewidencjonowanie obrotów za pomocą kasy fiskalnej, niezgłaszanie do opodatkowania różnego rodzaju dochodów. Na przykład tych uzyskanych za granicą - wylicza.

 

Kosztowne rozstania

 

W większości przypadków informatorami skarbówki są pracownicy, sąsiedzi oraz byli partnerzy. Ci ostatni potrafią być wyjątkowo skrupulatni w wyliczaniu grzechów fiskalnych byłego męża czy konkubenta oraz - znacznie rzadziej - żony lub partnerki.

- W takich przypadkach nie chodzi wyłącznie o zemstę - wyjaśnia starszy inspektor Mariusz Modrzyński, na którego biurko trafiają wszystkie tego typu „sensacje”. - Uzyskiwane dochody mają zasadniczy wpływ na wysokość alimentów. Rozwodzący się lub rozstający w przypadku par żyjących w konkubinacie, nie mają więc nic do stracenia i wyjawiają rzeczy, których w innych okolicznościach pewnie by nigdy nie ujawnili.

Dość ciekawą grupę stanowią pracownicy skarżący się na swoich pracodawców. Bywa, że powoduje nimi chęć zemsty wynikająca na przykład z utraty pracy lub złego traktowania. Zdarzają się jednak całkiem inne historie.

- Pamiętam sprawę pewnego mężczyzny, który odszedł z pracy, ponieważ nie chciał dłużej brać udziału w nie do końca legalnych interesach szefa - wspomina Sitkiewicz. - Gryzło go sumienie, a poza tym bał się, że może ponieść odpowiedzialność za coś, czego robić nie powinien. Zwolnił się i poinformował nas o tym, co działo się w firmie.

 

Jak dobrze mieć sąsiada…

 

Najwięcej wiedzą jednak sąsiedzi. Skrupulatnie odnotowują każdy poważniejszy zakup analizując, czy aby na pewno mieszkający za ścianą Kowalski mógł sobie na to pozwolić. Szczególnie kłują w oczy samochody.

- Bywa, że dostajemy list informujący, że pan X kupił nowy samochód, a żadną miarą nie mógł na niego odłożyć z pensji - przytacza jeden z przykładów Modrzyński. - Sprawdzamy i okazuje, że wspomniany nowy samochód ma 10 lat, a jego wartość nie przekracza 8 tys. zł. Tego typu przypadki nie zawsze dowodzą czyjejś złej woli. Są raczej wyrazem stale pogłębiającego się rozwarstwienia. Podobne listy często piszą ludzie starsi - wskazuje na to charakter pisma i styl - utrzymujący się z najniższych emerytur lub rent. Dla nich auto za 8 tys. zł jest luksusem, na który nie mogliby sobie pozwolić.

Są też sprawy budzące lekki uśmiech na twarzy. Niedawno jeden z dobrze zorientowanych wskazał swojego sąsiada, który miał rzekomo prowadzić w okolicach starego miasta dom schadzek. Był wyjątkowo dobrze zorientowany, bo nie tylko podał szczegółowe stawki za poszczególne usługi, ale także takie szczegóły, jak chociażby to, gdzie chowany jest zeszyt, w którym właściciel interesu miał robić notatki odnoście ruchu w biznesie.

- Sprawdziliśmy i jedyne co ustaliliśmy, to to, że wskazany podatnik prowadzi wynajem pokoi – opowiada Mariusz Modrzyński. - Czy czerpie także korzyści z nierządu? Nie mamy narzędzi, żeby to ustalić. To raczej sprawa dla policji.

 

Skarbówka prześwietli

 

Myli się ten, komu wydaje się, że skarbówka otrzymuje informacje wyłącznie w postaci pisemnych anonimów. Około 25 proc. stanowią donosy telefoniczne. Jedna na 10 osób decyduje się na osobisty kontakt, choć mało kto się przedstawia. Zresztą nie ma takiego obowiązku.

- Treść donosów dość często się nie potwierdza – przyznaje Wanda Sitkiewicz. – W wielu przypadkach zgłoszenia opierają się na braku wiedzy o danej osobie i jego faktycznych dochodach. Czyjś nagły wzrost poziomu życia nierzadko ma związek ze spadkiem lub darowizną. Treść docierających do nas pism jest analizowana i porównywana z informacjami, które posiadamy. Na tej podstawie podejmujemy dalsze działania. W uzasadnionych przypadkach prowadzone są czynności sprawdzające bądź wszczynana jest kontrola podatkowa. Tyle, że są to rzadkie przypadki. Raptem 4-5 w ciągu roku.

 

Czarne owce

 

Jak oceniać autorów listów kierowanych do skarbówki? Inspektorzy zajmujący się tego typu korespondencją uważają, że są one nie tyle wyrazem - podobno typowej dla Polaków - zawiści i frustracji, co braku aprobaty dla nieuczciwych interesów.

- Pamiętajmy o tym, że przez oszustwa niektórych przedsiębiorców cierpi nie tylko budżet państwa, ale także konkurencja - podkreśla Sitkiewicz. - Trudno rywalizować o rynek z kimś, kto stosuje niezgodne z prawem praktyki. Wskazywanie czarnych owiec jest w interesie przedsiębiorców. Największym problemem są rożnego rodzaju oszustwa związane z podatkiem VAT. W Świeciu również krzyżują się drogi grup przestępczych mających swój udział w wielomilionowych wyłudzeniach. Ale w tym przypadku nie możemy zdradzać żadnych szczegółów.

 

Przestępcy uważnie czytają


Mniej lub bardziej przydatne informacje o działaniach niezgodnych z prawem otrzymuje nieoficjalnymi kanałami także policja. Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świeciu nie chce jednak zdradzać żadnych szczegółów odnośnie tego w jakiej formie zazwyczaj docierają donosy, kto za nimi stoi, ani też ile sygnałów się potwierdza.

- Nie mogę powiedzieć nic, co wiąże się z działaniami operacyjnymi. Zbyt wiele ujawnianych informacji po prostu szkodzi naszej pracy – przekonuje Maciej Rakowicz, rzecznik prasowy świeckiej policji. - Przestępcy szczegółowo analizują to, co przecieka do mediów. Każdą tego typu wzmiankę próbują potem wykorzystać, by nie popełnić błędów tych, którzy wpadli.

Chociaż rzekomo jest to tajemnicą, wiadomo, że policja korzysta z pomocy wielu informatorów.

Niewiele wskórają natomiast autorzy anonimów kierowanych do prokuratury. Zresztą niewielu wybiera właśnie tę instytucję, jako powiernika swojej tajemnicy.

- Różnego rodzaju donosy to marginalne zjawisko. W ciągu roku są to zaledwie 2-3 listy - mówi Janusz Borucki, prokurator rejonowy w Świeciu.

Andrzej Bartniak
Dodaj komentarz
Flossy
24.08.2016
For the love of God, keep writing these arseclit. http://plijkxdkzam.com [url=http://bnkbwdulz.com]bnkbwdulz[/url] [link=http://aqlyupnj.com]aqlyupnj[/link]

Gracye
23.08.2016
An ingellitent point of view, well expressed! Thanks!

Lolly
23.08.2016
Wait, I cannot fathom it being so strwaghtforaird.

Banjo
22.08.2016
Reading posts like this make surfing such a plraeuse http://juufdktejl.com [url=http://bokfblfp.com]bokfblfp[/url] [link=http://cepbhv.com]cepbhv[/link]

Jalen
22.08.2016
This post has helped me think things thgoruh http://nystzpitt.com [url=http://mhdtkjwdw.com]mhdtkjwdw[/url] [link=http://kptiyodv.com]kptiyodv[/link]

Hessy
20.08.2016
I'm imeresspd you should think of something like that

Frankie
20.08.2016
If not for your writing this topic could be very convuloted and oblique.

Aira
19.08.2016
Please teach the rest of these internet hoglioans how to write and research!

Dragon
19.08.2016
That's a clever answer to a tricky quoseitn


© terazswiecie.pl 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone. projekt i wykonanie: www.szarekomorki.com