Reklama
Reklama
Reklama
To jest temat
28.07.2016

Jest interes do zrobienia

Miniaturka
Adrian Pawłowski: - Zdałem sobie sprawę z tego, że chciałbym spróbować czegoś innego. Mieć większy wpływ na to, jak wygląda mój dzień pracy /Fot. Andrzej Bartniak

Są młodzi, energiczni i nie bali się ryzyka związanego z prowadzeniem własnej działalności. Było warto?

 

O tym, z czym należy się pogodzić pracując dla korporacji, miał okazję przekonać się Adrian Pawłowski, który dorosłe życie zaczął od etatu w jednej z sieci komórkowych. - Kluczowym słowem jest sprzedaż - tłumaczy. - Problem w tym, że wyniki nie przekładają się jakoś specjalnie na zarobki. Dość szybko zdałem sobie sprawę z tego, że chciałbym spróbować czegoś innego. Mieć większy wpływ na to, jak wygląda mój dzień pracy.

Równolegle z obsługą klientów w salonie sprzedaży Adrian Pawłowski wspomagał firmę swojego ojca Adama Pawłowskiego, zajmującego się oświetleniem i nagłaśnianiem imprez. Pogodzenie tych dwóch zajęć było o tyle łatwe, że większość wydarzeń kulturalno-rozrywkowych ma miejsce w godzinach popołudniowych oraz w weekendy. Od tego etapu dzielił go tylko krok, by znaleźć  się w punkcie, w którym jest obecnie. Mowa o sklepie muzycznym.

- Wspólnie z tatą, za co jestem mu wdzięczny, przejęliśmy sklep znajdujący się przy ul. Grzymisława - mówi młody przedsiębiorca. - Pierwszą istotną decyzją było jednak przeniesienie go na Marianki. Czy to się komuś podoba, czy nie, ale prawdziwym centrum miasta jest to osiedle, a nie starówka. Mając lokal przy ul. Wojska Polskiego znacznie łatwiej dotrzeć do klienta, nawet w tak specyficznej branży, jak ta, w której działam. Przekonałem się o tym bardzo szybko. Sklep w poprzedniej lokalizacji funkcjonował przez trzy lata, a mimo to o jego istnieniu wiedziało stosunkowo niewiele osób.

 

W to mi graj

 

Trzon oferty Music Point stanowią instrumenty muzyczne oraz sprzęt nagłośnieniowy i oświetleniowy. Ekspozycja stanowi tylko niewielki fragment tego, co faktycznie można kupić za pośrednictwem salonu.

- Tego typu biznes w dużej mierze opiera się na zamówieniach indywidualnych - tłumaczy Adrian Pawłowski. - Zwłaszcza jeśli chodzi o drogie instrumenty czy profesjonalny sprzęt nagłośnieniowy. Oczywiście określenie „drogi” to względne pojęcie. W warunkach Świecia za taki uchodzi gitara kosztująca powyżej 1 tys. zł.

Właśnie wspomniane gitary akustyczne stanowią najszerszą ofertę sklepu. Wielu młodych ludzi przygodę z muzykowaniem  rozpoczyna od tego instrumentu ze względu na cenę rzędu 300-600 zł i stosunkowo szybkie efekty, mogące zadowalać nie tylko muzykującego. W przypadku kupna tanich instrumentów trzeba się jednak liczyć z tym, że nie zawsze mają one szansę zabrzmieć tak, jak powinny.

- Możliwość wypróbowania instrumentu i upewnienia się czy prawidłowo stroi, sprawia, że „realne” sklepy wciąż mogą konkurować z internetowymi – podkreśla Pawłowski. - Każdy instrument, którzy do mnie trafia „ogrywam”. Sprawdzam jak brzmi. Jeśli coś jest nie tak, zwracam producentowi. Środowisko ludzi zajmujących się muzyką jest stosunkowo niewielkie, dlatego szanujemy się. Poza tym nie ma lepszej reklamy niż zadowolony klient - zaznacza.

 

Fach w ręku


Najmniejszych wątpliwości, co do słuszności podjętej przed rokiem decyzji o otwarciu własnego gabinetu rehabilitacyjnego, nie ma Kamil Rządkowski. Niespełna 25-letni fizjoterapeuta krok po kroku realizuje plan, który wyraźnych kształtów nabrał pod koniec studiów.

 

Kamil Rządkowski: - Nie chciałem pracować na etacie w szpitalu lub poradni, bo nie stwarzają szansy odpowiedniego rozwoju, a zarobki są dalekie od rewelacji /Fot. Andrzej Bartniak

 

- Wiedziałem, że raczej nie chcę pracować na etacie w szpitalu lub poradni. Z dwóch powodów - wylicza. - Po pierwsze, nie stwarzają szansy odpowiedniego rozwoju, mam na myśli udział w kursach czy szkoleniach, po drugie zarobki są dalekie od rewelacji. W tej sytuacji jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydawało się otwarcie własnego interesu. Było tylko jedno małe „ale”. Skąd wziąć na to pieniądze? Szczęśliwie nadarzyła się możliwość wyjazdu na rok do Niemiec. Ciężko pracowałem w hucie z myślą, że za zarobione pieniądze spełnię swoje marzenie.

Tak też się stało. Kamil Rządkowski wynajął na gabinet jedno z pomieszczeń w baraku przy ul. Wojska Polskiego 75. Niemal w środku osiedla Marianki. Wybór lokalizacji nie był przypadkiem.

- Przez pierwsze miesiące pracowałem po kilkanaście godzin dziennie - wspomina. - Im więcej czasu poświęcałem  rehabilitacji, tym więcej miałem klientów. Szybko okazało się, że muszę powiększyć metraż, jeśli chcę bardziej rozwinąć skrzydła.

Z jednego pokoju gabinet rozrósł się do dziewięciu pomieszczeń, co nie tylko zwiększyło komfort pracy, ale przede wszystkim umożliwiło rozszerzenie oferty. Pojawił się też drugi rehabilitant.

 

Przybywa metrów

 

- Większość trafiających do mnie klientów, to osoby wymagające rehabilitacji w związku z różnego rodzaju zwyrodnieniami, schorzeniami reumatycznymi lub po przebytych urazach - wylicza Rządkowski. - Siedzący tryb życia nie sprzyja zachowaniu dobrej kondycji kręgosłupa, stawów czy mięśni. Coraz trudniej znaleźć człowieka bez wad postawy.

Strzałem w dziesiątkę okazały się też zajęcia z modelowania sylwetki. W tym przypadku oferta skierowana jest do osób chcących w bezpieczny sposób zgubić zbędne kilogramy. W zaledwie rok od rozpoczęcia działalności Rządkowski musi zastanowić się, w jaki sposób po raz kolejny zwiększyć metraż lokalu w związku z planami dalszego poszerzenia oferty.

- Zdrowie jest moją wielką pasją - mówi. - Dlatego podjąłem studia z medycy naturalnej i niekonwencjonalnej. Równolegle robię specjalizację z podologii, czyli działu medycyny zajmującego się diagnozowaniem i leczeniem schorzeń stóp. W Polsce jest niewiele gabinetów, które się tym zajmują. Zwłaszcza w taki sposób, w jak ja chciałbym to robić, czyli wykorzystując nieinwazyjne metody naturalne.

 

Praca po pracy

 

Zupełnie inaczej wygląda kariera zawodowa Adriany Krzemińskiej, znanej nie tylko w Świeciu propagatorki zumby, z powodzeniem łączącej pracę na etacie i własną działalność. Fitnessem zainteresowała się trzy lata temu. Najpierw chciała zrobić coś dla siebie. Zaczęło się od treningów stepu w jednej ze świeckich siłowni.

 

Adriana Krzemińska: - Sama ustalałam warunki, na jakich pracuję

 

- Z każdym miesiącem wciągało mnie to coraz bardziej - opowiada. - Nasza trenerka szybko to dostrzegła i coraz częściej proponowała, abym prowadziła część zajęć. Niejako naturalną konsekwencją było zrobienie pierwszego kursu instruktorskiego.

Krzemińska zaczęła udzielać się w siłowniach w Świeciu i Chełmnie. Jednak pogodzenie treningów z pracą w Młodzieżowym Centrum Kariery w Świeciu nie było proste.

- Musiałam się dostosowywać do układu treningów w siłowniach, z którymi byłam związana. Uznałam, że jeśli dalej chcę się w tym realizować, to konieczna jest zmiana - dostosowanie zajęć do mojego grafiku. Zarejestrowałam działalność i od tej pory sama ustalałam warunki, na jakich pracuję. W jakiś sposób odetchnęłam.

 

Zumba, basen i ovoball

 

Adriana Krzemińska nie kryje, że w prowadzeniu działalności przydatna okazała się wiedza teoretyczna, którą wykorzystuje w pracy doradcy zawodowego. Chodzi m.in. o budowanie właściwych relacji z klientem czy promocję.

- Trzecim elementem, na jaki postawiłam jest innowacyjność - wyjaśnia. - Utożsamiana jestem z zumbą, ale prowadzę też treningi na basenie. Wprowadziłam też nowość, jaką jest ovoball, czyli piłka eliptyczna. W tej branży też pojawiają się pewne mody i jeśli chce się utrzymać pozycję na rynku, trzeba za nimi podążać.

Łączenie dwóch prac zapewnia jej pewien komfort, jakiego być może by nie miała poświęcając się jednemu zajęciu.

- Gdy czuję, że w jednym zajęciu chwilowo się wypaliłam, ze zdwojoną energią angażuję się w drugim - przyznaje. - Dzięki temu zawsze mogę cieszyć się pracą. Jak nie jedną, to drugą.

Andrzej Bartniak
Dodaj komentarz
Armena
25.08.2016
At last! Someone with real exstierpe gives us the answer. Thanks! http://vbvjma.com [url=http://xwarecuvwei.com]xwarecuvwei[/url] [link=http://jaqnfd.com]jaqnfd[/link]

Jonetta
24.08.2016
Just what the doctor oredred, thankity you! http://kshtfrt.com [url=http://tpniymvr.com]tpniymvr[/url] [link=http://mtlulfrfuc.com]mtlulfrfuc[/link]

Marnie
23.08.2016
You get a lot of respect from me for writing these helpful artclies.

Kylia
23.08.2016
Your cranium must be prioecttng some very valuable brains.

Mahala
22.08.2016
Action requires kneweldgo, and now I can act! http://ivmevx.com [url=http://dqijshnk.com]dqijshnk[/url] [link=http://adimgicsifb.com]adimgicsifb[/link]

Blessing
22.08.2016
Help, I've been informed and I can't become ignaront. http://ahfbuakqiq.com [url=http://erepyxv.com]erepyxv[/url] [link=http://pgnfeqn.com]pgnfeqn[/link]

Marel
20.08.2016
I just hope whveoer writes these keeps writing more!

Brenley
20.08.2016
What I find so ineiersttng is you could never find this anywhere else.

Lidia
19.08.2016
That's what we've all been waiting for! Great ponitsg!

Alyn
19.08.2016
Thank you so much for this areiclt, it saved me time!

Czytelnik
30.07.2016
Swietny artykul


© terazswiecie.pl 2011. Wszelkie prawa zastrzeżone. projekt i wykonanie: www.szarekomorki.com